Tworzymy newsletter.

Chyba każdy, kto mniej lub bardziej regularnie korzysta z Internetu musiał chociaż raz natknąć się na termin „newsletter”. Tłumacząc dosłownie ten anglojęzyczny zwrot dowiadujemy się, że jest to list(letter) z wiadomościami(news). Najważniejsza wiadomość jest taka, że nie chodzi tu o byle jaki list.

 

Dynamiczny rozwój rynku e-comerce jest powodem, dla którego nowo powstające sklepy internetowe muszą funkcjonować w rzeczywistości zabójczej konkurencji. Czasy, kiedy wystarczyło czekać na klienta z założonymi rękami już dawno odeszły w niepamięć. Nowocześnie zarządzane strony internetowe muszą zabiegać o uwagę klientów i pozostawać z nimi w nieustającym dialogu. Od przyjaznych relacji z klientami zależy sukces Twojej strony.

 

Jednym z podstawowych i najbardziej skutecznych instrumentów służących pielęgnowaniu dobrych stosunków z klientami jest newsletter. Pozwala on nie tylko na kontakt z obecnymi klientami, ale jest on także doskonałym sposobem na zdobywanie przyszłych klientów.

 

Chociaż newsletterom wciąż przypisuje się realizacje celów czysto reklamowych, to obecnie najczęściej przybierają one formę:

  • bezpłatnego pisma, z którym możemy zapoznać się za pomocą programu do odbierania poczty

  • wiadomości zawierającej wstępy do artykułów oraz linki odsyłające do dalszej części treści

  • wiadomością z linkiem będącym jednocześnie dostępem do najnowszego wydania e-pisma

  • artykułami przychodzącym na skrzynkę mailowa osób, które zdecydowały się na ich prenumerowanie

 

Kluczem do sukcesu newslettera jest fakt, że internauci sami podejmują decyzję o dopisaniu się do listy ponieważ nie odbierają tej formy komunikowania jako reklamy. Jedną z najczęściej poszukiwanych w sieci rzeczy jest informacja i wiedza, dlatego newslettery tak często przyjmują formę biuletynów, poradników, e-magazynów oraz kursów internetowych.

 

Korzyści z tworzenia i rozsyłania newsletterów można długo wymieniać. Jedną z największych zalet jest gromadzenie bazy adresów potencjalnych klientów. Internauci, których zainteresujesz swoim bezpłatnym newsletterem wpiszą się na Twoja listę subskrybentów. Nawet jeśli nie kupią nic od Ciebie dzisiaj, istnieje duża szansa, że w przyszłości zdecydują się na zakupy w sklepie internetowym autora ciekawego newslettera, który wykazał się taką wiedzą i kompetencją.

 

Drugą ważną zaletą newslettera jest inicjowanie i utrzymywanie kontaktu z klientem. Tworząc ciekawy newsletter, na którym skorzysta internauta, dajemy coś więcej niż zwykłą ofertę sprzedażową. Jeśli Twój newsletter będzie wartościowy klienci z pewnością docenią to „coś extra”, co w ich oczach uczyni Twoją firmie bardziej ludzką i godną zaufania.

 

W końcu, kiedy zbudujesz listę adresów i roześlesz swoją ofertę przekonasz się, że warto było poświecić swój czas na budowanie trwałych relacji z klientami.

 

Pozostawiając w Twojej gestii treść, z którą będziesz chciał dotrzeć do klienta chce podzielić się z Tobą kilkoma praktycznymi informacjami dotyczącymi newslettera.

 

Zapisanie się na newsletter

 

Zbyt często wielu właścicieli stron myli prenumeratę z rejestracją. Nie powinno być tak, że internauta chcąc skorzystać z naszego newslettera musi przechodzić przez całą procedurę rejestracyjną, mimo że nie zamierza niczego kupić w naszym sklepie. Może to być nie tylko niezrozumiałe dla internauty, ale także będzie trwało znacznie dłużej.

 

Wpisanie się na newsletter powinno być prostym i zrozumiałym procesem, gdzie od internauty wymaga się przede wszystkim adresu e-mail.

 

Żeby uniknąć niezręcznych zwrotów grzecznościowych typu Szanowny Panie/Pani warto zapytać internautę o imię. Spersonalizowany przekaz jest o wiele bardziej skuteczny od anonimowej informacji skierowanej o wszystkich.

 

Aby oszczędzić Ci niepotrzebnych frustracji od razu powiem, ze pytanie internauty o adres lub numer telefonu będzie nie tylko stratą czasu, ale także obudzi nieufność, co do Twoich intencji. Z tych samych powodów odradzam zmuszanie internautów do wypełniania ankiet. Jeśli już naprawdę zależy Ci na ankiecie nie zapomnij o drobnym prezencie dla osoby, która zdecyduje się poświecić czas na jej wypełnienie.

 

Istnieje kilka sposobów, które pozwolą Ci zwiększyć liczbę osób zapisujących się na Twój newsletter. Najprostszym z nich jest dawanie czegoś gratis. Aby zachęcić do zapisów możesz zorganizować losowanie wśród osób zapisujących się na Twoją listę. Nawet niewielki drobiazg może skutecznie zachęcić internautów do zapisania się. Innym sposobem jest zaoferowanie jakiegoś niewielkiego bonusu wszystkim zapisującym się do listy. Doskonałym pomysłem na taki dodatek może być darmowy kurs, poradnik, e-book. Prostym i sprawdzonym sposobem jest także stworzenie okienka zachęcającego do zapisania się. Okienko powinno zawierać krzyżyk, który umożliwi internaucie pozbycie się okienka ze strony oraz pole z miejscem na podanie adresu e-mail.

 

Aby ułatwić internaucie jeszcze bardziej decyzję o zapisaniu się na Twoją listę subskrypcyjną, możesz umieścić na stronie przykładowy newsletter i podać wszystkie dane dotyczące treści oraz częstotliwości, z jaką internauta będzie otrzymywał od nas wiadomości na skrzynkę mailową. Ponadto wszędzie tam, gdzie prosimy użytkownika internetu o podanie adresu e-mail umieśćmy link prowadzący do regulaminu polityki prywatności serwisu. Upewni to internautę, że jego dane osobowe objęte są należytą ochroną.

 

Potwierdzenie zapisu.

 

Ktoś może zapytać, po co w ogóle potrzebne jest potwierdzenie rejestracji? W końcu dysponujemy adresem, pod który można przesłać nasz newsletter. Teraz wyobraź sobie, że ktoś dopisując się do listy podał cudzy adres elektroniczny. Nieświadomy niczego wysyłasz swój newsletter pod adres znajdujący się na Twojej liście. Osoba, której adres został umieszczony na Twojej liście bez jej wiedzy otrzymuje niechciany newsletter. To co Ty uważasz za wartościowy materiał, który w dobrej wierze wysyłasz do osób dobrowolnie zapisanych na listę może zostać odebrane jako zwykły spam. Konsekwencje bycia spamerem są poważne, z odpowiedzialnością karną włącznie. W przypadku operowania prywatnymi danymi, takimi jak adres e-mail nie może być mowy o domniemanej zgodzie. Musimy jednoznacznie ustalić, czy nasz potencjalny subskrybent chce otrzymywać nasz newsletter i temu właśnie służy potwierdzenie.

 

Co do samej treści potwierdzenia, to warto mieć na uwadze, że internauci rzadko czytają tego typu korespondencje. Najbardziej prawdopodobny scenariusz będzie taki, że internauta kliknie w pierwszy link, jaki znajdzie w mailu. Dlatego nie warto pozostawiać im alternatywy typu „Jeśli klikniesz na ten link(łącze) potwierdzisz rejestrację, a jeśli klikniesz na ten link(łącze) zostaniesz wypisany z newslettera”. Może się okazać, że nieuważny internauta wypisze się listy zamiast do niej dołączyć.


Tworzymy treść.

 

Badania prowadzone na użytkownikach Internetu pokazały, że na zapoznanie się z newsletterem poświęcają oni średnio minutę, ze wskazaniem, że najczęściej jest to krótszy czas. Z tego powodu najlepsze newslettery e-marketingowe są krótkie, unikają niepotrzebnych treści, są napisane prostym językiem.

 

Aby nasz newsletter nie odniósł skutku odwrotnego od zamierzonego, nie powinieneś traktować go, jak typowego tekstu reklamowego. Wszelkie „super okazje” i sensacyjne nagłówki może i podniosą w krótkim czasie sprzedaż konkretnego produktu, ale z pewnością nie zbudują trwałych i przyjaznych relacji z klientami. Owszem możemy w subtelny sposób skierować uwagę klienta w stronę naszej oferty, jednakże zbyt natarczywa reklama utwierdzi internautę w przekonaniu, że nie tego oczekiwał po zapisaniu się na Twoją listę.

 

Pamiętaj, aby nie zwracać się do swoich odbiorców w różnych formach drugiej osoby liczby mnogiej „Wy”. Nie ma nic gorszego niż być wrzuconym do jednego worka. Aby tego uniknąć przy rejestracji często pyta się internautów o imię, co pozwala spersonalizować kontakt.

 

Nawet jeśli uważasz, że profesjonalny copywriter lepiej poradzi sobie z napisaniem newslettera zawsze zapoznaj się z jego treścią. Upewnij się, że z czystym sumieniem mógłbyś się podpisać pod zawartością newslettera. W końcu chodzi tu o Twoją firmę i Twoich klientów.

Żródło: Patrycja Kierzkowska E-biznes, Relacje z klientami.

 

Eactive, zajmującej się promocją stron w wyszukiwarkach internetowych.

 

Autorzy serwisu wyrażają pełną zgodę na udostępnianie artykułu w niezmienionej formie na innych stronach internetowych. Warunkiem koniecznym publikacji jest podanie autora artykułu oraz linku prowadzącego do strony www.supermarketing.pl  Jeśli chcieliby Państwo przedrukować wybrany fragment artykułu prosimy o skontaktowanie się z nami w celu uzyskania pozwolenia.