Buzz marketing, czyli jak wiele osób może cię usłyszeć kiedy szepczesz?

14/16/2009

Zapewne już zaczynasz myśleć, że oto kolejny, niezrozumiały termin dotyczący marketingu, który jest zapożyczony z języka angielskiego. Pewnie się zdziwisz, ale pod tym nie do końca zrozumiałym terminem kryje się jeden z najstarszych sposobów na rozprzestrzenianie informacji, który towarzyszył nam chyba od zawsze. Mam na myśli przekazywanie informacji z ust do ust. Aby oswoić chociaż trochę tą obco brzmiącą terminologię będziemy mówić o marketingu szeptanym.

 

O tym, jak szybko informacje mogą być przekazywane z ust do ust dowiedziało się wiele osób, które zetknęły się z pracą w biurach i urzędach. Także w bloku, na osiedlu lub w niewielkiej miejscowości można mieć czasem kłopot z utrzymaniem sekretu przez dłuższy czas. Pomimo że osoby których dotyczą tak przekazywane informacje nie są raczej zadowolone, to właśnie o ten typ komunikacji chodzi buzz marketerom.

 

Marketing szeptany polega na stworzeniu sytuacji, w której kontakt konsumenta z przekazem marketingowym ma charakter unikalny, spontaniczny i osobisty. Najlepszym przykładem może być rozmowa, w trakcie której ktoś poleca nam jakiś produkt i usługę. Oczywiście nie mam tu na myśli rozmowy ze sklepowym sprzedawcą, ale z kimś komu ufamy, kto bezinteresownie dzieli się swoją opinią z nami.

 

Nie tylko badania, ale także zwykłe życiowe doświadczenie pokazuje, jak bardzo uodporniliśmy się na tradycyjny przekaz promocyjny. Po obejrzeniu reklam telewizyjnych ledwo mamy świadomość, że coś przed chwilą oglądaliśmy, o zapamiętaniu treści reklamy lub choćby nazwy firmy nie wspominając. W takiej sytuacji docieranie do klientów z ofertą, którą polecili inni klienci jest „Świętym Graalem” nowoczesnego marketingu.

 

Nic więc dziwnego, że marketing szeptany budzi takie zainteresowanie. Wystarczy wspomnieć, że firma Procter and Gamble utrzymywała, że z rekrutowała ok ćwierć miliona nastolatków, którym opowiadała o swoich produktach, licząc, że te osoby poniosą informację dalej. Prawda, czy element marketingu szeptanego?

 

Marketing szeptany ma duże zastosowanie zwłaszcza w tych obszarach rynku, które dotyczą naszych gustów, trendów, tego co jest cool. Z tego powodu np. firmy odzieżowe szukają osób wyróżniających się modnym strojem, stylem życia. Firma oferując takiej osobie bezpłatną odzież liczy na to, że jej najnowsza kolekcja zostanie zaprezentowana na ulicach, w klubach, w centrach handlowych.

 

Buzz On-line

 

Także Internet idealnie zaadoptował możliwości, jakie stwarza marketing szeptany. Spotkało się z nim wiele osób, które otrzymywały listy sprzedażowe. Ta popularna w Internecie forma przekazu reklamowego często zaczyna się lub zawiera frazę typu „Pozwól, że zdradzę ci sekret”. Reklamodawca przekazując ci niektóre informacje dotyczące produktu wpuszcza cię do elitarnego grona osób, które wiedzą o ofercie i mogą na niej skorzystać.

 

Często do tego typu materiałów promocyjnych dołącza się także opinie innych internautów, zwykłych ludzi, takich jak ja i ty. „Produkt X naprawdę mi pomógł, dzięki niemu wyglądam lepiej/ zapłaciłem mniej/ zrobiłem to szybciej”. Dobre referencje, a do tego autentyczne, to naprawdę potężna broń sprzedażowa.

 

Innym, doskonałym przykładem udanej kampanii szeptanej, jest ta stworzona przez serwis społecznościowy „Grono” ( Eactive, zajmującej się promocją stron w wyszukiwarkach internetowych.