40 lat minęło, czyli subiektywnie o Internecie.

08/04/09

Być może niektórym ciężko w to uwierzyć, ale w tym roku popularnej sieci stuknęła 40- stka. Bez obawy, nasz jubilat czuje się doskonale, a niektórzy wręcz twierdzą, że dopiero zaczyna raczkować. Internet nie musi także obawiać się o brak gości. W samej Polsce z sieci korzysta regularnie 16 mln osób.  Z tej okazji warto chwile zastanowić nad wynalazkiem, którego używanie jest dla wielu z nas tak naturalne jak powietrze.

 

Twórcy Internetu planowali inną przyszłość dla swojego dzieła (skąd ja to znam), miała nią być kariera wojskowa. Dziś zaglądając do sieci od razu widać, że rządzą nią niezdyscyplinowani cywile.  Prace nad stworzeniem sieci informatycznej rozpoczęły się w USA pod koniec lat 60-tych i miały być odpowiedzią na zagrożenie ze strony Związku Radzieckiego.

 

Oparta na połączeniu kilku komputerów sieć komunikacyjna miała umożliwiać dalsze wydawanie rozkazów, nawet jeśli nie przeżyłby już nikt kto miałby je wykonać. Efektem gorączkowych przygotowań do zimnej wojny był system ARPAnet, uruchomiony w roku 1969, który uważa się za narodziny Internetu. System połączył 15 ważnych instytucji oraz ośrodków akademickich w USA.

 

Wraz z upływem czasu oraz dalszym stygnięciem zimnej  wojny zaczęto poszukiwać alternatywnych zastosowań dla nowej technologii. Zdemobilizowany Internet zaczął pomału zmierzać w kierunku, w którym zmierza po dziś dzień. Jak bardzo „pomału” najlepiej pokazują liczby, otóż radio aby zgromadzić 50 mln użytkowników potrzebowało 38 lat, telewizja zaledwie 13, Internet (w formie, jaką znamy obecnie) potrzebował 5 lat aby dołączyć do tego elitarnego grona.

 

W ciągu zaledwie kilku lat rozwój Internetu zredefiniował zupełnie pojecie komunikacji. Już w roku 1973 istniało pierwsze połączenie USA – Wielka Brytania. Jeszcze wcześniej powstała poczta elektroniczna oraz popularna „małpka”.

 

Możliwość przesyłania całych plików oraz programów, grupy dyskusyjne, czy w końcu powstanie hipertekstu, który umożliwiał połączenie tekstu, dźwięku i grafiki, to zaledwie kilka możliwości technicznych, które możemy wykorzystać na niespotykaną dotąd ilość sposobów.

 

Właśnie ze względu na te niezwykłe możliwości Internet jest dla każdego czymś innym, a jego historię można pisać na wiele różnych sposobów. Dla konsumentów o wiele ważniejszą datą od tej, w której wprowadzano FTP może być ta, kiedy przy pomocy Internetu można było zamówić jedzenie (Pizza Hut 1994). Tak samo ważną datą dla biznesu może być sprzedaż domeny business.com za 150.000$ (1997), lub pojawienie się pierwszego banera reklamowego na stronie internetowej (1994). Tak więc historia Internetu, to raczej historia jego niebywałego wpływu na nasze życie niż sama tylko lista instrumentów technicznych, które umożliwiły powstanie globalnej sieci.

 

Internet jest tak niezwykłym medium ponieważ widzów zrobił aktywnymi uczestnikami, którzy po raz pierwszy w takim stopniu współtworzą obraz współczesnego świata. Informacja może obecnie dotrzeć do najdalszych zakątków świata w zaledwie kilka chwil. To pierwszy tak powszechny dostęp do informacji.

 

Symbolem tego pełnego dostępu jest wyszukiwarka, taka jak Google, z której korzysta zdecydowana większość internautów. Wpisywane Zapytania są doskonałym odbiciem zainteresowań internautów. Rok 2008 należał do Baracka Obamy, igrzysk w Pekinie oraz tragicznie zmarłego aktora Heathema Ledegera. W zeszłorocznym, globalnym rankingu wyszukiwarki Google w pierwszej dziesiątce znalazła się polska „Nasza-klasa”. Wśród rodzimych internautów cieszyła się w wyszukiwarce większym zainteresowaniem niż „sex”.

 

Wyszukiwarka, jako furtka do informacji jest również olbrzymim wyzwaniem dla przedsiębiorców, dla których promocja w wyszukiwarkach to obecnie jeden z najbardziej skutecznych sposobów na docieranie do klientów w sieci. SEO(Search engine optimization), czyli polskie pozycjonowanie stron pod kontem wyszukiwarek, to cały osobny sektor usług internetowych.   

 

Internet dawno przekroczył granice zwykłej rozrywki, czy tradycyjnej gazety. Według niedawno przeprowadzonych badań ok 77% mieszkańców krajów, takich jak Hiszpania, Francja, czy Wielka Brytania nie wyobraża sobie życia bez codziennego dostępu do Internetu. W tym samym rankingu tylko 54% badanych nie wyobraża sobie życia bez samochodu. Co prawda badanie były przeprowadzone za pośrednictwem sieci, ale nie zmienia to faktu, że Internet stał się częścią naszej codzienności, gdzie przestrzeń wirtualna jest miejscem jak najbardziej realnych emocji i działań przynoszących realny efekt.

 

Internet to nie tylko informacje, to także powszechna debata, odbywająca się na forach, serwisach, chat roomach, czy blogach. Wykorzystanie tych narzędzi czyni z Internetu najbardziej demokratyczne medium, gdzie każdy może się wypowiedzieć. Internauci chętnie korzystają z tej możliwości, a dyskusje na forach przypominają często bitwę wszystkich ze wszystkimi.

 

Demokracja i powszechny dostęp, to sztandarowe hasła Internetu. Te zasady przenoszą się na niemal każdą sferę sieci. Dobry przykład radykalnego podejścia do oddania całej władzy w ręce ludu stanowi Wikipedia. Jest ona źródłem informacji z niemalże każdej dziedziny, gdzie absolutnie każdy, bez względu na stopień naukowy może dokonać nowego wpisu, lub zmienić istniejący. Jak łatwo się domyśleć rezultaty mogą być różne. Wiele osób myli silne  przekonania z rzetelną wiedzą, co czasem może odbijać się na jakości prezentowanych haseł. Niemniej sam czasem korzystam z tego poręcznego kompendium.

 

Internet, to także światowa stolica innowacji. Nigdzie, tak jak tu  liczą się innowacje i pomysły. Najlepszym przykładem z naszego rodzimego podwórka jest „nasza klasa”. Dobry pomysł został umiejętnie przekuty w duże pieniądze. „Nasza klasa” to również dobry przykład na to, że biznes może iść w parze z zabawą, w której bierze udział 8 mln Polaków. Nie wszystkie pomysły uda się zrealizować, ale zaangażowanie przedsiębiorców jest odbiciem przekonania, że tu każdy kto ma chęć i ochotę ma szansę na sukces.  

 

Jedną z najważniejszych zmian jakie przyniósł Internet odnoszą się do sposobu, w jaki się komunikujemy. Najważniejszą cechą internetowego komunikowania jest natychmiastowość. W jednej chwili korzystamy z komunikatora sprawdzamy skrzynkę e-mail, odbieramy sms-a. Ta hiperaktywność już dawno przestała wymagać stacjonarnego komputera. Przenośne notebooki, czy telefony typu BlackBerry pozwalają na kontakt ze światem w niemalże dowolnym miejscu i czasie. Dlatego najbliższa przyszłość Internetu należy do mobilnego dostępu. 

 

Jeszcze do niedawna  miejsca, takie jak praca, czy szkoła uchodziły za odporne na tego typu „sensacje”. Dziś oba te miejsca zostały wzięte szturmem przez e-maile i komunikatory. Także w moim miejscu pracy posługujemy się komunikatorami, chociaż dzieli nas bliska odległość, umożliwiająca rozmowę.   

 

Niewątpliwie wszystkie te możliwości zmieniły nie tylko sposób komunikacji, ale także nas oraz nasze wzajemne relacje. Za każdym razem ze zdumieniem przecieram oczy, kiedy widzę, że taka jednostka jak ja ma 66 znajomych na „naszej klasie”, a rekordziści idą przecież w tysiące. Ciągle jest jeszcze za wcześnie, aby mówić o skutkach tych zmian dla społeczeństwa. Niewątpliwie wielu z nas poczułoby się jak ryby wyrzucone z wody, gdyby nagle zabrakło napięcia w naszym cyfrowym oknie na świat.

 

Internet daje niezwykłe możliwości, które jak wszystko możemy wykorzystać dobrze lub nie. Osobiście uważam, że najwspanialsza nawet technologia ma służyć nam ludziom, a nie my jej. Podobne refleksje nachodzą mnie najczęściej na chwilę zanim zasnę przed ekranem komputera. 

 

W ostatecznym rachunku uważam, że to co znajduje się w sieci wystawia nam przyzwoitą ocenę, jako twórcom i ludziom. Mimo, że w cyfrowej dżungli można znaleźć najgorszego rodzaju śmieci, to jednak większość z nas potrafi krytycznie oceniać płynące do nas strumieniem informacje i potrafi dzielić się swoimi spostrzeżeniami i wiedzą.  

 

Aleksander Czech

Autor jest pracownikiem firmy Eactive, zajmującej się promocją stron w wyszukiwarkach internetowych.

 

Autorzy serwisu wyrażają pełną zgodę na udostępnianie artykułu w niezmienionej formie na innych stronach internetowych. Warunkiem koniecznym publikacji jest podanie autora artykułu oraz linku prowadzącego do strony www.supermarketing.pl  Jeśli chcieliby Państwo przedrukować wybrany fragment artykułu prosimy o skontaktowanie się z nami w celu uzyskania pozwolenia.